Druga część snu

W drugiej części snu byłam z Tobą w jakiejś knajpce. Miałam wrażenie, że układ budynków był podobny do tego na Oksywiu, naprzeciwko Akademii. Siedzieliśmy sobie więc w tej knajpce, ja Cię na chwilę przeprosiłam i zostawiłam samego, ponieważ musiałam coś załatwić. Znalazłam się w domu u moich przyjaciół. Agnieszka kąpała się w jednej łazience, zaś w salonie był Mariusz z Kubą. Obaj oglądali jakiś mecz piłki nożnej w telewizji, jednocześnie jednak też zażywali kąpieli w wannie. Gdy Mariusz mnie zobaczył, podniósł się chcąc pokazać mi jakąś ciekawą sytuację tego meczu. Gdy się podniósł, ujrzałam go takiego, jak Pan Bóg go stworzył. Speszyło mnie to, więc odpowiedziałam mu tylko, że ja przyszłam do Agnieszki i weszłam do niej do łazienki.

Plany

Liczę, że moja szczera odpowiedź nie będzie okazją do rozjuszenia Ciebie i  jakiś złośliwych komentarzy z Twojej strony. Otóż, przede wszystkim musieliśmy zdecydować się na szkołę dla Konstantego i w związku z tym, że założyliśmy, że nie będzie problemów z tym że bank Ciebie oddzieli, po naszej rozmowie zapisaliśmy go do szkoły we Włocławku, gdzie został przyjęty, ale musi być on zameldowany w okolicy - taki ma warunek szkoła w tamtym właśnie mieście (mógłbym go zameldować w mieszkaniu przy ulicy Armii Krajowej, ale wtedy Tobie by wzrósł czynsz). Poza tym, skoro będzie chodził do szkoły we Włocławku, to i łatwiej dojechać z Armii Krajowej, niż z obecnego miejsca zamieszkania. Pozostaje jeszcze jedna kwestia – ogródki.

Ultimatum

Urszula stanęła przed ciężkim zadaniem zweryfikowania swego sprytnego planu gwarantującego lepsze życie. Na pewno na początek postawi Bogdanowi ultimatum – dopóki on nie ureguluje spraw ze swoją byłą żoną, nie będzie spełniała sypialnianych obowiązków małżeńskich. Drastyczne, ale tylko dla niego i powinno zadziałać. Ona sobie poradzi, ma przecież swoją niezawodną Agnieszkę, Agnieszka zawsze potrafiła też zorganizować męskie towarzystwo. A ponadto nie może przecież zapominać o ojcu swojego pierwszego dziecka, którego od czasu do czasu widuje. Istnieje ryzyko, że Bogdan zorganizuje sobie kogoś gdzieś na boku, ale co z tego. Jest za bardzo spłukany by ją zostawić. Kolejną częścią planu było złapanie kolejnego faceta.

Balsamująca piosenka

Na dzisiejszej mszy świętej parafia gościła księdza misjonarza i młodą Kenijkę. Ksiądz opowiedział w kilku słowach o sytuacji w tamtym kraju i najbardziej poruszające były dane dotyczące zdrowia. Ale najistotniejszy był ich występ muzyczny. Śpiewali piękne pieśni w kilku językach – po polsku, angielsku i w kilku afrykańskich narzeczach. Chodząc do kościoła na msze staram się słuchać i wyłapywać treści, które mogłyby być poradą odnośnie mojej sytuacji. Przecież Bóg przemawia do nas Swym słowem i innymi znakami. Sztuką jest odczytywać te właśnie znaki i marzę, że kiedyś będę to potrafiła. I dzisiaj misjonarz wraz z Kenijką uczyli dzieci piosenki, której słowa mniej więcej mówiły tak: nie martw się, Bóg cię kocha, On się o Ciebie troszczy, bądź szczęśliwy i wszystko pomyślnie się ułoży.

Zimno

Całą jesień i zimę czekałam na cieplejsze pory roku. Doczekałam się ich, ale dalej jest mi bardzo zimno. Pogoda jest fatalna, dziesięć stopni Celsjusza latem to jakaś przyrodnicza pomyłka. Ogrzewanie budynku jest wyłączone, ale to akurat nie gra roli w moim przypadku, bo zimą nie korzystam z ogrzewania, gdyż po prostu na to mnie nie stać. Dlatego też tak lubię chodzić do pracy, ponieważ tam bez ograniczeń mogę grzać się przy pomocy elektrycznego grzejnika. Podobnie ma się rzecz z wizytami u rodziny czy znajomych – u nich zawsze jest cieplej niż u mnie. To przykre, że doczekałam się takich warunków. Płacę bardzo wysoką cenę za to, że kiedyś pokochałam nieodpowiedniego człowieka, który pociągnął mnie na to dno, w którym wciąż jestem.

Domek

Serdecznie dziękuję Panu za przesłany cennik. Bardzo spodobał mi się modułowy domek mobilny typu narożnego i mam podstawowe pytanie - jaka jest jego cena? Moje rozeznanie proszę potraktować jako bardzo wstępne, ale mam także kilka innych podstawowych pytań . Pierwsze z nich brzmi: czy taki domek nadawałby się do zamieszkania na cały rok? A jeżeli tak, jak rozwiązane jest jego ogrzewanie w okresie grzewczym? Ciekawi mnie również, jak wygląda jego późniejsza konserwacja? Kiedy już się konkretnie zdecyduję na zakup takiego domku, to jaki jest czas realizacji jego zamówienia? Ponadto intryguje mnie kwestia taka, czy zasięg Państwa działalności obejmuje również województwo zachodniopomorskie?

Ciarki

Czwartkowy koncert przypomniał mi utwory, przy słuchaniu których ciarki przechodzą po plecach. Wspaniałe melodie, ale przede wszystkim siła tekstów. Teksty te nawiązywały do ówczesnej sytuacji politycznej i ekonomicznej w kraju, ale ja osobiście odnoszę je do mojej obecnej sytuacji życiowej. I czekam wciąż na wiatr, który rozgoni ciemne, skłębione zasłony, że w końcu runą mury i pogrzebią stary świat, a rezultacie jeszcze będzie przepięknie i jeszcze będzie normalnie. Wiem, że powinnam w końcu wziąć sprawy w swoje ręce. Do tej pory ograniczał mnie strach, dlatego pewnych działań nie podejmowałam. Jednak zupełnie nie zmieniło to mojej sytuacji na lepsze, wręcz pogrążam się stopniowo.

Wskazówki

W nawiązaniu do naszej rozmowy telefonicznej, którą odbyliśmy pod koniec ubiegłego tygodnia, w załączeniu przesyłam te same zdjęcia, które załączyłam w Internecie. Postaram się wytłumaczyć, jak tam dojechać. Otóż zacznijmy od ronda w Wałbrzychu. Kieruję się Pan na północ, potem w prawo jest odbicie do omawianej przez nas miejscowości. Gdy Pan do niej dojedzie, mija Pan po lewej piękny, ogromny kościół, po prawej szkołę oraz zakład mechaniczny. Po prawej stronie też jest knajpka „U Zbigniewa”, przy niej trzeba skręcić w prawo na drogę gruntową. Dalej należy jechać prosto aż pojawi się rozwidlenie w kształcie litery Y i na tym rozwidleniu pojedzie Pan w prawo.

Dyskoteka

Zaraz muszę zacząć szykować się na dyskotekę. Więcej niż pół życia temu poszłam na taką imprezę po raz pierwszy i chodzę do dziś. Naprawdę lubię tańczyć w takich miejscach. Jest oczywiście kilka niezbędnych ku temu warunków: musi być muzyka mi odpowiadająca i najlepiej, aby na parkiecie nie było zbyt tłoczno. Nie ukrywam, że kiedyś miewałam nadzieję, że spotkam tam jakiegoś wyjątkowego faceta. Oczywiście, że takie rzeczy mogą się zdarzyć, ale już nieco zmieniły się moje oczekiwania. Wynika to choćby z tego, że większość przedstawicieli płci przeciwnej jest młodszych, ale przede wszystkim z tego, że zrozumiałam, iż sprawni intelektualnie mężczyźni rzadko bywają na tego typu imprezkach.

Kradzież w parku

Kiedy szedłem z Małgorzatą przez park, jakiś mężczyzna wyrwał jej torebkę z rąk i uciekł. Nie mogłem pobiec za nim, bo było zbyt ciemno, aby zostawić ja samą. Policja jeszcze go nie złapała. Tydzień po tym zdarzeniu Małgorzata znalazła swoją torebkę wraz z dokumentami na wycieraczce pod swoim mieszkaniem. Oczywiście w portfelu nie było ani grosza, ale przynajmniej ominęło ja załatwianie w urzędach formalności związanych z wyrabianiem nowych dokumentów. To wszystko zajmuje sporo czasu, ponadto wiąże się z wydatkami. Dobrą stroną tego zdarzenia jest to, że Małgorzata zrozumiała wreszcie, że nie powinna sama spacerować w odludnych miejscach, szczególnie po zmierzchu.