Agnieszka
Agnieszka zamyśliła się ponownie nad swoim życiem. Pogubiła się już w tym wszystkim całkowicie. Czy to możliwe, by kochać dwóch mężczyzn jednocześnie? Z każdym z nich czuła się rewelacyjnie. Najgorsze w tym wszystkim było to, że nie czuła żadnych wyrzutów sumienia mimo, iż każdy z nich sądził, że jest tym jedynym. To nie było zbyt trudne, bo wszyscy troje byli bardzo niezależni i niepisane porozumienie gwarantowało im pozostawienie sobie wolnej przestrzeni. Oczywiście Agnieszka miała jej najmniej, ponieważ swój czas musiała dzielić na trzy osoby ? ich dwóch i siebie samą. Była pewna, że oni są wobec niej uczciwi, choć oczywiście mogła się kiedyś zdziwić. Ciekawa była, jak to długo potrwa.
Nieciekawą stroną tej sytuacji było też tłumaczenie się przed rodziną, która przy każdej nadarzającej się okazji pytała ją, kiedy w końcu znajdzie swoją drugą połówkę. Aby nie martwić najbliższych swym niezbyt moralnym postępowaniem, pozostawiała ich w przekonaniu, że jest sama. To ich i tak martwiło, ale na obecną chwilę wydawało się najlepszym rozwiązaniem.
