Dyskoteka
Zaraz muszę zacząć szykować się na dyskotekę. Więcej niż pół życia temu poszłam na taką imprezę po raz pierwszy i chodzę do dziś. Naprawdę lubię tańczyć w takich miejscach. Jest oczywiście kilka niezbędnych ku temu warunków: musi być muzyka mi odpowiadająca i najlepiej, aby na parkiecie nie było zbyt tłoczno. Nie ukrywam, że kiedyś miewałam nadzieję, że spotkam tam jakiegoś wyjątkowego faceta. Oczywiście, że takie rzeczy mogą się zdarzyć, ale już nieco zmieniły się moje oczekiwania. Wynika to choćby z tego, że większość przedstawicieli płci przeciwnej jest młodszych, ale przede wszystkim z tego, że zrozumiałam, iż sprawni intelektualnie mężczyźni rzadko bywają na tego typu imprezkach.
A jeśli już się pojawią, to i tak pewnie po to, by niezobowiązująco pobawić się z jakąś młodą ślicznotką. I odkąd pewne rzeczy wyjaśniłam sobie samej, bawię się naprawdę o wiele lepiej. Bo jestem tam tylko i wyłącznie dla siebie. Oczywiście miło jest czuć na sobie wzrok zainteresowanego pana, ale traktuję to tylko i wyłącznie jako komplement, a nie jako nadzieję na przyszłość.