Zimno
I znowu w mieszkaniach zrobiło się zimno. A to wszystko dlatego, że zimno zrobiło się na zewnątrz na skutek nadejścia jesieni. Naturalna rzeczy kolej. Wymownym zwiastunem rozpoczęcia sezonu grzewczego jest otrzymany od zarządcy rachunek z tytułu czynszu. Rachunek różni się drastycznie od poprzedniego, w którym obowiązywała jeszcze wersja letnia. W ogóle ten cały czynsz to jakaś bzdura. Musimy na przykład płacić za teren zabawowo-rekreacyjny, z którego korzystają głównie ludzie z innych dzielnic. Urządzają sobie na nim mecze co jakiś czas. A skąd wiem, że to nie są tubylcy?
Otóż tubylcy z pewnością nie przyjeżdżaliby tam samochodami. Tak więc radośnie opłacamy czyjąś przyjemność. Ale takie są uroki mieszkania w bloku, dlatego mam nadzieję spełnić kiedyś swoje marzenie i zbudować dom. Nie twierdzę, że byłoby taniej, albo przynajmniej drastycznie taniej, aczkolwiek wtedy płaciłabym tylko za to, co dotyczy mojej własności. Póki co odkręciłam kaloryfery w oczekiwaniu na ocieplenie się klimatu w mieszkaniu.