Czerwiec 2009

 
 

Ostatni odcinek Klanu

Z wczorajszego odcinka ?Klanu? wypłynęła, jak dla mnie osobiście, głęboka nauka. Otóż pani Kaczorek, osoba jak się okazało bardzo dowcipna i towarzyska, powiedziała, iż w towarzystwie swojego mężczyzny jest inna, niż bez niego. A dotyczyło to kwestii opowiadania dowcipów i bycia duszą towarzystwa ? to pozostawia jemu. Ponieważ mężczyźni chcą, by to kobiety śmiały się z ich dowcipów, a nie odwrotnie. Niestety ja tych zasad nie przestrzegałam nigdy i obawiam się, że nigdy robić tego nie będę. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że mężczyźni chcą w naszych oczach widzieć uwielbienie dla siebie, że chcą nas otaczać swoją opieką i imponować nam na każdym kroku.

Sprzątanie kuchni

Po wyczyszczeniu łazienki na błysk, zamierzam wysprzątać kuchnię. Z kuchnią jest trochę więcej zabawy, ponieważ jest większa od łazienki, a co za tym idzie ma więcej szafek i zakamarków. I najgorsze w tym wszystkim jest to, że moje kochane koteczki łażą gdzie chcą, bo kuchnia nie ma drzwi, jest połączona w dużym pokojem. Kocią naturą jest wspinanie się wszędzie, ciekawość to ich cecha wrodzona, więc nic na to nie poradzę. W tej kwestii nie zmienię nic ? nie wybuduję ściany z drzwiami, ani nie pozbędę się moich kochanych stworków. Dlatego co sobie ponarzekam, to moje, a sprzątnąć wszystko i tak trzeba. Nie zajmie mi to zapewne dłużej niż trzydzieści minut, więc nie jest tak źle.

Pora na obiad

Czas zrobić sobie obiad. Dziś będą to ziemniaki z kiełbasą z grilla oraz surówka składająca się z: sałaty lodowe, ogórka, papryki czerwonej i sosu z torebki. Niezbyt wyszukane może danie, ale za to smaczne. Dodatkowo szybkie i tanie. Staram się wprowadzić do diety więcej warzyw i owoców zważywszy na początki anemii, których się doczekałam. Olśniło mnie właśnie, że mogłam dziś sobie kupić żelazo będąc w aptece. I coś na pamięć, bo jakieś mam jej zaniki ostatnio. Chociaż to ostatnie wynika pewnie z balansowania na skraju zakochania. Pierwszy raz w życiu ciężko mi jednoznacznie nazwać ten stan. Ale wracając do obiadu to przyznam, że bardzo lubię ziemniaki.