Doktor G
Tak, Karolina ma rację - to już nie jest to samo. Przyzwyczajono nas do doktor Dżi, polubiliśmy ją i jej medyczne śledztwa, a teraz każą nam się przestawić na to, że jest to doktor Gie. Jakby jej nie nazywali, dla mnie pozostanie Dżi i już. Dla mnie programy z nią to jak kołysanka. Zwykle w jednym, godzinnym odcinku przedstawione są dwie sprawy, które ta lekarka sądowa musi rozwikłać. I regułą jest, że nie zdarza mi się dotrwać do rozwikłania nawet tej pierwszej, ponieważ Morfeusz chwyta mnie w swoje objęcia.