Balsamująca piosenka

Na dzisiejszej mszy świętej parafia gościła księdza misjonarza i młodą Kenijkę. Ksiądz opowiedział w kilku słowach o sytuacji w tamtym kraju i najbardziej poruszające były dane dotyczące zdrowia. Ale najistotniejszy był ich występ muzyczny. Śpiewali piękne pieśni w kilku językach ? po polsku, angielsku i w kilku afrykańskich narzeczach. Chodząc do kościoła na msze staram się słuchać i wyłapywać treści, które mogłyby być poradą odnośnie mojej sytuacji. Przecież Bóg przemawia do nas Swym słowem i innymi znakami. Sztuką jest odczytywać te właśnie znaki i marzę, że kiedyś będę to potrafiła. I dzisiaj misjonarz wraz z Kenijką uczyli dzieci piosenki, której słowa mniej więcej mówiły tak: nie martw się, Bóg cię kocha, On się o Ciebie troszczy, bądź szczęśliwy i wszystko pomyślnie się ułoży.

Ciarki

Czwartkowy koncert przypomniał mi utwory, przy słuchaniu których ciarki przechodzą po plecach. Wspaniałe melodie, ale przede wszystkim siła tekstów. Teksty te nawiązywały do ówczesnej sytuacji politycznej i ekonomicznej w kraju, ale ja osobiście odnoszę je do mojej obecnej sytuacji życiowej. I czekam wciąż na wiatr, który rozgoni ciemne, skłębione zasłony, że w końcu runą mury i pogrzebią stary świat, a rezultacie jeszcze będzie przepięknie i jeszcze będzie normalnie. Wiem, że powinnam w końcu wziąć sprawy w swoje ręce. Do tej pory ograniczał mnie strach, dlatego pewnych działań nie podejmowałam. Jednak zupełnie nie zmieniło to mojej sytuacji na lepsze, wręcz pogrążam się stopniowo.