Sąsiedzi

Dzisiaj jest ponoć Dzień Sąsiada. Na osiedlu była jakaś feta, ale nie uczestniczyłam w niej. Miała też odbyć się imprezka integracyjna naszej klatki w mieszkaniu na ostatnim piętrze, ale pojęcia nie mam, czy faktycznie się odbędzie. Nie pociągają mnie już tego typu spotkania. Mam naprawdę niesamowitych sąsiadów, to naprawdę bardzo sympatyczni ludzie. Ale chyba chciałabym odciąć się od nich. W moim życiu zaszło wiele zmian, a im się chyba wydaje, że moje życie zatrzymało się półtora roku temu, bo jego jedyny sens stanowiło małżeństwo. A ono tak naprawdę było jakimś krótkim epizodem, który może mnie zatrzymał, ale tylko na chwilę. A teraz żyję dalej i jestem szczęśliwsza.